Emil Meyerson - zapomniany gigant filozofii nauki

Opracowanie: dr Marcin Krasnodębski

Emil Meyerson to jeden z najważniejszych filozofów przełomu XIX i XX wieku. Przyjaciel Alberta Einsteina i Henriego Bergsona, był również mentorem laureata Nagrody Nobla z fizyki – Louisa de Broglie’a oraz słynnych historyków nauki takich jak Helena Metzger i Alexandre Koyré. Jako ojciec oryginalnej francuskiej tradycji filozoficznej, tzw. epistemologii historycznej, był również pionierem antypozytywizmu, którego myśl wyprzedzała swoje czasy o pół wieku.

Twórczość Meyersona była przez dziesięciolecia zapomniana i dopiero niedawno szersze grono badaczy zaczęło na nowo odkrywać jego dorobek i wpływ na filozofię XX wieku. W literaturze przedmiotu wciąż funkcjonuje jednak wiele uproszczeń na temat tego, kim Meyerson był prywatnie. Sprawa nie jest zresztą oczywista. Dla wielu był on przede wszystkim przedstawicielem kosmopolitycznej paryskiej inteligencji. Nieco bardziej szczegółowe biografie zwracają uwagę na fakt, że był on też głęboko przywiązany do swojej żydowskiej tożsamości. Dopiero niedawno badacze historii zaczęli podkreślać jeszcze jeden wymiar w życiu osobistym Meyersona, dotychczas niemalże całkowicie zapomniany. Meyerson był polskim patriotą i ambasadorem kultury polskiej w Paryżu.

Dzieciństwo i młodość

Emil Meyerson przyszedł na świat w 1859 roku w rodzinie lubelskich Żydów. Jego ojciec, Bernard, właściciel prosperującej pasmanterii, uczestniczył w powstaniu styczniowym, gdy Emil był jeszcze dzieckiem. Rozczarowany klęską zrywu narodowego poświęcił się „pracy u podstaw” i przez wiele lat, wraz z małżonką Malwiną, prowadził w Lublinie sierociniec. Matka Emila była z kolei erudytką o szerokich horyzontach literackich. To jedna z pierwszych polskich autorek żydowskiego pochodzenia pisząca nie w jidysz, ale po polsku. Jej powieści stanowiły inspirację dla twórczości między innymi Elizy Orzeszkowej.

Gdy Emil skończył dwanaście lat, rodzice wysłali go do szkoły w Berlinie, prawdopodobnie by okazać sprzeciw wobec rusyfikacji szkolnictwa w Kongresówce. Po tym wyjeździe Meyerson już nigdy nie wrócił na stałe do Polski. W Niemczech, po uzyskaniu matury, studiował chemię w Göttingen, Heidelbergu oraz w Berlinie. Cesarstwo Niemieckie było w drugiej połowie XIX wieku światowym centrum nauk chemicznych, więc Meyerson znalazł się po studiach u progu obiecującej kariery. Napotkał jednak przeszkodę. Niemieckie uniwersytety nie dopuszczały w tym okresie Żydów na stanowiska profesorskie. By móc kontynuować karierę, wielu żydowskich uczonych przechodziło zatem na chrześcijaństwo. Meyerson, mimo ambiwalentnego stosunku do religii, nie zgodził się na taki kompromis i postanowił wyjechać z Niemiec. Wybór padł na naukową i kulturalną stolicę Europy, Paryż, gdzie młody Lublinianin pracował przez następne lata w przemyśle chemicznym, zgłębiając wiedzę z zakresu sztucznych barwników. Rozczarowany brakiem sukcesów w interesach, w wieku 30 lat, porzucił karierę chemika. Korzystając z faktu bycia poliglotą, rozpoczął pracę w agencji prasowej Havas, gdzie zajmował się tłumaczeniem artykułów z gazet z całego świata. Po kilku latach ponownie zmienił zawód, by na pełen etat zaangażować się w działalność Żydowskiego Stowarzyszenia Kolonizacji, którego celem była pomoc Żydom z Europy Wschodniej w osiedlaniu się w Palestynie, Ameryce Północnej i Argentynie. Nie sposób nie nadmienić, że Paryż to dla Emila Meyersona miasto, w którym nie tylko rozwinął swoją karierę zawodową. Prowadził tam też ponoć burzliwe życie towarzyskie i intelektualne, które odbywało się przeważnie przy gwarze rozmów w kawiarniach dzielnicy łacińskiej. To wtedy rozpoczął się kolejny etap w jego życiu, który przyniósł mu sławę.

Meyerson – filozof nauki

Gdy Meyerson pracował jako chemik, zaczął się dość mocno interesować historią swojej dyscypliny. Napisał kilka krótkich artykułów na temat zapomnianych siedemnastowiecznych pionierów chemii, usuniętych w cień po rewolucji chemicznej, która przypisywana jest Antoinemu Lavoisierowi. Jego zainteresowanie historią nauki popchnęło go w stronę lektur filozoficznych.

Choć trudno nakreślić w kilku zdaniach złożoność zagadnień, które pasjonowały Meyersona, warto przywołać dwie cechy charakterystyczne jego filozofii. Po pierwsze, nie widział on przepaści pomiędzy naukowym sposobem myślenia a „zdrowym rozsądkiem”. Nauka była kwalifikowaną i rozwiniętą formą logiki dnia codziennego; sposób rozumowania współczesnego fizyka i człowieka pierwotnego rządził się, jego zdaniem, tymi samymi prawami. Z drugiej zaś strony, Meyerson nie wierzył w możliwość wyeliminowania metafizyki i ontologii z dyskursu naukowego. Nauka była dla Meyersona pasjonującym procesem odkrywania ukrytej przed nami rzeczywistości, a nie tylko porządkowaniem zaobserwowanych zjawisk.

Refleksja ta popchnęła go do napisania i wydania swojej pierwszej książki, „Identité et réalité”, co miało miejsce w 1908 roku. Na przestrzeni zaledwie kilku lat, pięćdziesięcioletni wówczas Emil Meyerson, bez wykształcenia filozoficznego i bez zaczepienia w świecie uniwersyteckim, stał się prawdziwą gwiazdą francuskiej filozofii. Z jego późniejszego dorobku warto szczególnie wspomnieć dwutomowe dzieło „De l’explication dans les sciences” z 1921 roku oraz „La déduction relativiste” z 1925 roku, o której z uznaniem wypowiadał się sam Albert Einstein.

Jak wyjaśnić fakt, że mimo światowego sukcesu, Meyerson został zapomniany po II wojnie światowej? Po śmierci w 1933 roku zostawił po sobie niezwykle wartościową spuściznę naukową i szerokie grono sympatyków, ale nie był twórcą żadnej samodzielnej tradycji filozoficznej. I choć jego idee inspirowały przez dziesięciolecia, jego nazwisko zaczęło powoli zacierać się w zbiorowej pamięci. Dopiero w latach 90. Meyerson zaczął być odkrywany na nowo. Najpierw przez pryzmat swojej twórczości, następnie zwrócono uwagę na interesujący życiorys chemika-filozofa oraz na jego prywatne zaangażowanie na rzecz europejskiej wspólnoty żydowskiej. Jednak dopiero niedawno zaczęto dostrzegać i wyciągać na światło dzienne najmniej znany dotychczas fragment biografii Meyersona – polskość.

Emil Meyerson – Polski patriota

Dla rodziców Meyersona walka o polskość była priorytetem. Nie inaczej było z siostrą filozofa, Franciszką Arnsztajnową, wybitną poetką, tłumaczką dzieł Herberta George’a Wellsa i Rudyarda Kiplinga z angielskiego na polski, która za swoje zasługi podczas I wojny światowej została odznaczona Orderem Odrodzenia Polski i Krzyżem Niepodległości.

Sam Meyerson całe swoje życie czuł się Polakiem i to polski był jego ojczystym językiem. Tak jak odmówił nawrócenia się na chrześcijaństwo, tak samo odmówił ubiegania się o francuskie obywatelstwo, przynajmniej do czasu, kiedy Polska znajdowała się pod zaborami. Chodziło o symboliczną afirmację tożsamości. Meyerson wystąpił o francuskie obywatelstwo dopiero pod koniec swojego życia, w 1926 roku, już jako przedstawiciel suwerennego narodu. Jeden z jego dawnych przyjaciół wspominał zresztą, że Meyerson na wieść o odzyskaniu przez Polskę niepodległości, próbował nauczyć go śpiewać „Mazurka Dąbrowskiego”.

Jeśli chodzi o zaangażowanie filozofa na rzecz kultury polskiej we Francji, to było ono wielopłaszczyznowe. Uczestniczył na przykład, wspólnie z Adamem Asnykiem, w inicjatywie przetransportowania prochów Adama Mickiewicza do ojczyzny. Asnyk w podzięce powierzył zresztą Meyersonowi „relikwię” – fragment alg, którymi przykryto ciało Mickiewicza. Emil Meyerson był także kolekcjonerem rycin przedstawiających polskie pejzaże, sceny rodzajowe i portrety bohaterów narodowych, takich jak Tadeusz Kościuszko czy książę Józef Poniatowski. Jego kolekcja liczyła blisko dwa tysiące eksponatów i była udostępniana podczas wernisaży organizowanych przez środowiska polonijne.

Meyerson bywał w Polsce regularnie ze względu na swoje obowiązki w organizacjach żydowskich. Jednak po I wojnie światowej jego praca nabrała nowego znaczenia. W 1921 roku odbył długą podróż po Polsce, której owocem był obszerny raport na temat sytuacji Żydów w II RP. Oczywiście jako humanista i uniwersalista był świadom zagrożeń związanych z antysemityzmem i nacjonalizmem. W swojej prywatnej korespondencji Lublinianin zwracał uwagę na zagrożenia polskim nacjonalizmem. Rozważał jak zdefiniować pojęcie narodu. Czy wspólnota języka wystarczy? Czy koniecznym jest kryterium religijne? Wspólnota obyczajów? Kto ma wreszcie prawo definiować granice narodu?

Te trudne tematy towarzyszyły Meyersonowi przez całe życie na równi z zainteresowaniami z zakresu filozofii. Był o wielu tożsamościach tak zawodowych (chemik, historyk, filozof), jak i narodowych. Niereligijny, ale bezwarunkowo przywiązany do swoich korzeni Żyd oraz Polak, patriota marzący o niepodległej ojczyźnie, który spędził młodość na nauce w Niemczech, a swoje dorosłe życie we Francji. Nie ma w tej różnorodności sprzeczności, wręcz przeciwnie, w pełni wpisuje się ona w skomplikowaną europejską mozaikę kulturową przełomu stuleci.

Mimo to patriotyzm Meyersona stawia dziś przed Polakami pewne pytania. Czemu jest on całkowicie nieobecny w annałach polskiej historii filozofii? Czemu żadne z jego dzieł nie zostało dotychczas przełożone na język polski? Być może nadszedł czas na odzyskanie pamięci o Meyersonie i na odkrycie na nowo jego ponadczasowej myśli filozoficznej?

Źródła:

 

Copyright © Instytut De Republica